Mrok

Gdzieś głęboko w moim sercu panuje mrok. Gęsty i przerażający. Marzenia uderzają złamanymi skrzydłami o ściany. Krzyk nie odbija się od nich , nawet echem. Niemego krzyku nikt nie usłyszy. Ja nie dostrzegę w nim  wyciągniętej w moją stronę pomocnej dłoni. Często będę błądzić w tym mroku,samotna i zziębnięta. Przygnieciona porażką złych wyborów. Niespełnionymi nigdy nadziejami, górą niedotrzymanych obietnic, wspomnieniami trudnych ,bolesnych dni.
Nie zapuszczam się w ten mrok zbyt często, wchłania mnie bezszelestnie i pociąga na dno. Na razie jeszcze znajduję ścieżkę do światła.Wiem ,że kiedyś jednak ten mrok mnie pochłonie…poprowadzą mnie w tą bezbrzeżną otchłań bez dna zawiedzione nadzieje….może jednak los zechce ,że przypadkiem odnajdę twoją wyciągniętą do mnie dłoń?
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s