Bez oddechu

DSC03341

Żyłam bez oddechu

Zakochana tą naiwną miłością nie dostrzegając w ogóle twych wad

Dostrzegłam je gdy odszedłeś

Przegryzałam te drobniejsze i grubsze skazy twe śniadaniowymi płatkami

a w deszczowe dni przepijałam jasnym piwem z malinowym sokiem

by którejś mroźnej i samotnej zimy dojść do wniosku

że przecież one zupełnie mi nie przeszkadzały….

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s